piątek, listopada 18, 2005

12 komentarzy:

ramones w rejkjawiku pisze...

zabije cie mala poczwaro. jestem tu pijana i mam twarz w kolorze koszulki. nie patrzec na to. podziwiac widoki w tle. moze ktos rozpozna siebie na scianie

Anonimowy pisze...

na scianie JA. rozpoznalem sie.

Anonimowy pisze...

ale oblesna laska

karasek z iwonki pisze...

anonymous: ale sie nie znasz i jelop z ciebie

77 i 88 minuta pisze...

anonymous: ujawnij sie cwelu to wjedziemy ci na chate. kazdy ma slabsze momenty

Anonimowy pisze...

77 i 88 minuta: to pewnie czyjas opinia sprowokowana powtarzajaca sie tu raz po raz seria 'slabszych momentow'...

perfectdrugqueen pisze...

molotovy gotowe. zawsze bede o ciebie walczyl, droga byla przyjaciolko ;pppp i jak kiedys znajdziesz sie w takiej sytuacji jak kate moss ostatnio to oczywiscie tez cie popre. jak courtney. [moze jakis mytyng na dniach?]

iwonka z karaska pisze...

och tak, wszyscy przezylismy ciezko tragiczna wpadke kate, swiat jest straszny, czlowiek troche koksu uzyje, a tu juz afera i niszcza kariere jednej z najwspanialszych modelek i gejdiv. a wiec nie boj sie dziewczynko ze zdjecia, ktorej nie znam, nie jestes sama!

an pisze...

oh thank you for your support. jednakze nie winnismy sie irytowac bowiem blog is only blog. a jesli chodzi o kate i to pasmo tragicznych zdarzen to wszyscy wiemy po ktorej stronie barykady stac. she will have her revenge on paris-london-mediolan. mateusz jestem gotowa na mytynk oczywiscie, w ogole dzisiaj w alchemii jest koncert kena vandermarka z vandermark 5, bilety niestety 35 i pewnie trzeba sie o nie bic, ale ja bede probowac. co pan na to? gaudzeuej?

Anonimowy pisze...

nie znam sie? buehehehehehehehehehehehehe oblesna jest i juz to logika jedynie

uehehehehehe zapraszamy na korespondencyjny kurs logiki frajerze buehehehehehe pisze...

co za debil. won stad

Anonimowy pisze...

no debil, bo ma swoje zdanie